FreeDNS na SGH, alpha.net.pl i eu.org - co łączy te 3 usługi?

Wpis w zasadzie powinien nosić tytuł: sytuacja patowa, albo zachowaj się empatycznie, ze zrozumieniem. A dlaczego tak, to o tym w dalszej części wpisu.

Nie ma chyba osoby ze światka komputerowego, korzystającej z usług bezpłatnego serwera DNS w serwisie FreeDNS na SGH pozwalającego zarządzać własną zarejestrowaną domeną internetową, która nie wiedziałaby o zamieszaniu jakie jest obecnie wokół tego serwisu.

Chyba, że taka osoba nie wie, bo nie działa adres poczty elektronicznej, który był adresem kontaktowym podczas rejestracji domeny i służył do założenia konta w serwisie FreeDNS SGH, na który to adres przyszedł mail z informacją od dotychczasowego administratora darmowej usługi DNS - Piotra Kucharskiego - o, mówiąc w skrócie, likwidacji całego tego serwisu . Dość powiedzieć, że administratorzy centrum informatycznego SGH zablokowali Piotrowi Kucharskiemu możliwość logowania się na serwery w domenie sgh.waw.pl, tym samym odcinając go od kont SSH, poczty i innych usług, którymi był w stanie do tej pory zarządzać na serwerach Szkoły Głównej Handlowej (zainteresowani przeczytają cały wątek tutaj). W wielkim skrócie: nie chodzi o sam fakt likwidacji serwisu obsługi wpisów DNS, bo oczywiście administratorzy udostępniający infrastrukturę teleinformatyczną SGH mieli prawo do tego, co ostatecznie uczynili, ale o sposób, w jaki wszystko zostało zrobione.

A jak to się ma do mnie do domeny alpha.net.pl oraz eu.org? Przydarzyła mi się bowiem podobna sytuacja jak Kucharskiemu, tylko, że na mniejszą skalę. Od ponad 3-ch lat użytkuję sobie domenę krystek.eu.org, która zarejestrowana jest w serwisie darmowych domen eu.org W zasadzie to mogę powiedzieć, że tę domenę użytkowałem, bo nic nie wskazuje na to, abym ją odzyskał.

Kiedy ją rejestrowałem trzeba było podać jedynie działający adres poczty elektronicznej, na który przychodziło potwierdzenie rejestracji. Później na ten adres przychodziły różne informacje i potwierdzenia operacji, których się dokonywało wypełniając odpowiedni formularz na stronie eu.org. Nie było osobnego konta do zarządzania domeną (jak jest teraz), na które można się było zalogować.

Dawno, bardzo dawno temu, prawie że na początku moje przygody internetowej zarejestrowałem sobie skrzynkę e-mail w alpha.net.pl. Kiedyś, przez pewien czas udostępniali oni bezpłatne konta pocztowe. Każdy, kto założył skrzynkę na alpha.net.pl otrzymywał również kopię tej skrzynki w darmowym serwisie konto.pl. Później zlikwidowano możliwość zakładania kont e-mail w domenie alpha.net.pl. Pozostał jedynie serwis darmowych skrzynek e-mail konto.pl. Niedługi czas od zablokowania alpha.net.pl firma AlphaNet wycofała się również z udostępniania usługi darmowych kont w serwisie konto.pl. Istniejące skrzynki i loginy zostały jednak zachowane i przez webmail konto.pl da się zalogować na obydwa adresy: konto.pl oraz alpha.net.pl. Konta funkcjonowały dla starych użytkowników bez zmian. Do czasu.

Przyszedł jednak taki moment, że na skrzynkach użytkowników e-mail w domenie alpha.net.pl została wyłączona możliwość odbierania poczty z zewnątrz. Oczywiście, chodzi o tych użytkowników, którzy mieli założone bezpłatne konta. Co ciekawe, po zalogowaniu się na skrzynkę e-mail maile na zewnątrz dało się wysłać, ale odebrać odpowiedź na taki mail już nie. Adresy w serwisie konto.pl działały (i chyba nadal działają) bez zmian.

Wiadomości o (de facto) zaprzestaniu świadczenia usługi kont e-mail administratorzy nie wysłali. Wtedy być może być był jakoś w stanie zareagować odpowiednio wcześniej. Adresem kontaktowym i technicznym domeny krystek.eu.org było właśnie konto mail w domenie alpha.net.pl Likwidując możliwość odbierania wiadomości z tego adresu zostałem pozbawiony możliwości administrowaniem domeną. Nie mogłem zmienić adresu kontaktowego na inną skrzynkę, bo niezbędne było potwierdzenie zmiany, które admini eu.org przesyłali na dotychczasowy adres. Trzeba było odpowiedzieć na mail od nich (w zasadzie wszystko robił automat), by potwierdzić jakiekolwiek zmiany. Jednak przy wyłączonym serwerze MX dla domeny alpha.net.pl odebrać maila od nich nie byłem w stanie. Zresztą, o tym wyłączeniu dowiedziałem się przypadkiem wysyłając do kogoś mail, który dotarł, a nie otrzymawszy nań odpowiedzi.

Próbowałem zmienić adres kontaktowy w eu.org pisząc maile do administratorów z popisem całej tej sytuacji, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Administratorzy nie zajęli się sprawą (poniekąd słusznie, bo skąd wiadomo, że piszący naprawdę rejestrował domenę a nie jest jakimś złodziejem, który chce teraz przejąć zarządzanie domeną zmieniając kontaktowy adres e-mail?). Nic u nich nie wskórałem.

Nie wskórałem też nic u administratorów alpha.net.pl, a na nich najbardziej liczyłem. Pisząc w takich sprawach zawsze podpisuję się z imienia i nazwiska, podaję wszelkie dane kontaktowe, których użyłem podczas rejestracji, oraz inne, które pozwoliłyby administratorom zweryfikować moja tożsamość i potwierdzić, że ja to ja, i faktycznie konto w alpha.net.pl było używane przeze mnie. Tłumaczyłem im, że kontaktowałem się z eu.org kilkukrotnie, ale nie otrzymałem odpowiedzi i nie mogę zmienić adresu kontaktowego na inny i że w ten sposób jestem odcięty od domeny. Prosiłem tylko o włączenie na jeden dzień możliwości odbierania maili na alpha.net.pl, albo ustawienia przekierowania wiadomości na inny mój adres, bym mógł odebrać korespondencję z systemu zarządzania domeną.

Korespondencja z administratorami alpha.net.pl była dla mnie bezowocna. Zbyli mnie. I wygląda na to, że nie będę w stanie już zdziałać czegoś więcej, by domenę odzyskać. Nie chcę oczerniać tu adminów AlphaNet (obecne Forpsi.pl), ale uruchamiając jakiś serwisu (darmowe konta e-mail) zwykła przyzwoitość nakazuje, by poinformować co jest grane. Szkoda, że nikomu nie chciało się kiwnąć palcem, by mi pomóc. Obowiązku takiego nie mieli, ale podejrzewam, że techniczne możliwości i owszem, i to od ich dobrej woli zależałoby powodzenie całej operacji. O adminach eu.org w ogóle nawet nie ma co wspominać. Zachowują się jak zwykłe BOFH-y. Nie zniżają się w ogóle do poziomu, by odpisać piszącemu.

Co jakiś czas przeglądam forum WebHostingTalk, a na nim opinie na temat firm hostingowych. Opisane są tam różne sytuacje związane z usługami serwerowymi i podejściem adminów do rozwiązywania różnych problemów. Sami administratorzy także się udzielają i często w niewybredny sposób odpisują użytkownikom, którzy poruszają kwestie poziomu obsługi związanej z usługami. Sposób, w jaki admini podchodzą do spraw nietypowych świadczy na ich (nie)korzyść. Teraz bym się zastanawiał, po przygodzie z alpha.net.pl czy brać u nich hosting. A gdybym miał u nich jakiś problem (jako klient) i okazało się na przykład, że sorry, nie odzyskamy danych z backupu? Nie muszę być ich klientem, ale na podstawie tego, jak postępują, mogę zbudować sobie ich wizerunek. Życzę im, żeby im się przytrafił taki problem, którego rozwiązanie będzie zależało od dobrej woli kogoś innego, i by komuś innemu tej dobrej woli zabrakło.

A wracając do FreeDNS SGH to właśnie dzięki temu, że domenę krystek.eu.org usadowiłem na tym serwerze DNS i był on podstawowym serwerem dla domeny, mogłem jeszcze jej używać (ten serwer wpisałem w formularzu rejestracyjnym podczas rejestracji domeny). Drugim był DNS serwer firmy hostingowej, gdzie miałem konto, do którego była podpięta domena. I tak się stało, że nie mogłem usunąć wpisu eu.org, który powiązał go z serwrem starej firmy hostingowej. Na FreeDNS zmieniłem sobie wpis i skierowałem domenę na IP innego serwera, a na DNS-ach starego hostingu domena kierowała na inne IP i przez to domena była rozkraczona pomiędzy dwa różne serwery. W zależności od tego, z jakiego serwera DNS korzystał użytkownik, który wpisywał adres mojej domeny w przeglądarkę, to albo trafiał na nową stronę na nowym hostingu, albo na stary, gdzie pliki powiązane z kontem dla domeny pousuwałem i nie było na tym serwerze już nic do oglądania. Teraz w związku z likwidacją usługi freedns.sgh.waw.pl moja strona pod domeną krystek.eu.org przestanie być widoczna w Sieci.

W zasadzie to nie wiem co teraz mam robić. Czy jeszcze jest co robić, żeby domenę odzyskać. Nie wiem. Może ktoś inny ma jakiś pomysł jak tę całą sytuację rozwiązać, bo mnie się pomysły skończyły, a cała ta sytuacja z FreeDNS na SGH skłoniła mnie do wyrzucenia tego wszystkiego z siebie.

tag: SGH | FreeDNS | serwer | hosting | domena | eu.org | alpha.net.pl | alpha.pl | forpsi.pl | admin | problem


Komentarze do notki “FreeDNS na SGH, alpha.net.pl i eu.org - co łączy te 3 usługi?”

  1. Graffi   [#]

    obczaj: http://freedns.42.pl/
    lada dzień będzie działać, jest to zabawka tego samego człowieka którego z SGH wykopali z freeDNS'em :)

  2. lemiel   [#]

    Pewnie nic się nie da zrobić...
    BOFHy są dziwne, "bo mogą". Tak samo jak geeki, bo to ich piaskownica i już.

    Fakt usztywnienia się dyrekcji SGH jest śmieszny, ale to realny świat. Natomiast samo postępowanie Piotra z tłumaczeniem przypomina mi akcję z Gizmodo i iPhone4, niby dorośli ludzie a jak geeki w piaskownicy: "pracuję w G"...

    Bo jeśli faktycznie było coś z pornografią dziecięcą dla której DNSy były hostowane na SGH to można im się nie dziwić, patrząc na próby blokowania wymiany p2p bo przecież w niej jest też taka pornografia wymieniana.

  3. Krystek   [#]

    Graffi, no wiem, już dotarłem do tego, że administrator poprzedniego serwisu FreeDNS na SGH, czyli wspomniany przeze mnie Piotr Kucharski (aka Beeth, aka Chopin) szykuje kolejny bezpłatny serwis hostowania wpisów DNS, tym razem na innym serwerze. Otrzymałem mail z taką informacją, jak chyba wszyscy, którzy zarejestrowaną domenę w DNS-ach na SGH.

    Nie wiem dokładnie o co poszło między prawowitymi administratorami SGH a Piotrem Kucharskim, ale jeśli faktycznie serwis DNS serwował wpisy do stron porno, to tłumaczenia Piotra były słuszne, próbował jakoś objaśnić tę całą sytuację.

    Gdybym to ja otrzymał informację o tym, że z mojego serwisu korzystają pornospamerzy to: a) usunąłbym wpis do ich serwerów z moich DNS-ów, b) powiadomił organa śledcze o takim fakcie (podał IP serwera i nazwę domen(y) serwisów porno). Niech dalej zajmują się tym śledczy. Jednak nie sposób przejrzeć kilkudziesięciu tysięcy wpisów domen, no chyba, że każdą dodaną domenę do rejestru DNS administrator serwera będzie zatwierdzał „ręcznie”.

  4. psz   [#]

    Krystek, i dlatego należy posiadać na własność domenę. Nie ma problemu, że tracisz do niej dostęp. Wszystko, co darmowe się kiedyś kończy.

    Ja chociażby od pewnego czasu przeprowadzam powoli operację przenoszenia wszystkiego z patryk.one.pl -> patryk.net.pl -> patryk.net (bo to ostatnie najładniej wygląda). Właśnie na ewentualność, że w przyszłości one.pl zostanie zamknięte.

    Najbardziej bawi mnie sytuacja z osobami, które używają maili dostarczonych do różnych usług internetowych, np. Neostrady, i to w dodatku do działalności zawodowej. Wydrukują potem takiego "janek@neostrada.pl" na wizytówkach, ulotkach, nakleją na samochód. Ani to profesjonalne, ani trwałe.

    Minie rok, 2 lub 3, Neostradę zmieniają na coś innego, i bah! E-mail znika, firma sparaliżowana, kontrahenci wściekli. Tak samo ma się sprawa z portalami, kiedyś miałem konto mailowe na hoga.pl, no i usługę zwinęli.

    Domena obecnie kosztuje grosze, kup sobie jakąś zagraniczną .com, .net, .eu itp. (znam firmę, co ci ją sprzeda za 25 PLN/brutto, .pl za 55 PLN/brutto - nie będę jej publicznie reklamował, bo nic z tego nie mam). Podłącz ją pod Google Apps, a jak to zwiną, to przepinasz na np. hotmail (tak, tak!), a nawet rodzime prokonto.pl. Z darmowych WWW pewnie też coś się znajdzie. Bo z trwałych rzeczy w internecie, to chyba są tylko nazwy domenowe/adresy e-mail.

    Myślę, że powinieneś odżałować te 4 piwa i mieć święty spokój na przyszłość. A co do eu.org, no cóż... próbować dalej.

  5. Godryk   [#]

    "Gdybym to ja otrzymał informację o tym, że z mojego serwisu korzystają pornospamerzy to: a) usunąłbym wpis do ich serwerów z moich DNS-ów, b) powiadomił organa śledcze o takim fakcie (podał IP serwera i nazwę domen(y) serwisów porno)."
    - po czym śledczy odpisaliby Ci, że nie widzą znamion przestępstwa (bo nie mogą wejść na stronę), a pornospamer skutecznie mógłby Cię podać do sądu o utratę korzyści (bo śledczy nie wykryli znamion przestępstwa...)

    Zatwierdzanie wpisów ręcznie nie ma sensu, bo przecież nie zabronisz użytkownikowi zmiany zawartości stron po zatwierdzeniu.

    A co do eu.org - pozostaje tylko współczuć. Zresztą nawet wykupienie domeny nie chroni przed podobnymi akcjami ze strony z kolei rejestratorów - kojarzę jakiegoś południowoazjatyckiego techbloga, którego autorka się tak nacięła rok czy dwa temu: miała zarejestrowaną domenę i domena znikła razem z rejestratorem.

  6. Krystek   [#]

    No widzisz, i tak źle i tak niedobrze. Ale będąc operatorem nie chciałbym beknąć za współudział tylko dlatego, że pornospamer korzystał z infrastruktury mojego serwisu. Znając biegłych powoływanych przez polski wymiar (nie)sprawiedliwości nigdy nic nie wiadomo. Jeśli faktycznie miałbym dowody odnośnie konkretnych IP przypisanych do konkretnych domen, że udostępniają brzydkie materiały, to chyba nawet dla świętego spokoju zrobiłbym kopię (zrzuty ekranów, pliki, etc.) i trzymał na wszelki wypadek. A niech już potem sąd, prokuratura i inne instancje decydują co dalej z tym zrobić.

    A co do domen, to kolega miał prawie 10 lat temu domenę, która tak się spodobała rejestratorowi, że ją sobie zagarnął. Dane firmy był wpisane jako kontakt podmiotu rejestrującego i nie chcieli mu przedłużyć tej domeny. Kolega zrezygnował, a firma przejęła. Ale nie była to jakaś super fantastyczna nazwa.

  7. psz   [#]

    "Zresztą nawet wykupienie domeny nie chroni przed podobnymi akcjami ze strony z kolei rejestratorów"

    Dlatego należy uważać, gdzie się ją kupuje. Domena ma być wykupiona na własność, rejestrator (np. home, nazwa, godaddy itp.) jest tylko pośrednikiem w stosunku do registry (np. NASK, Verisign). Dzięki temu w przypadku upadłości/przekrętów rejestratora, zgłaszasz się bezpośrednio do registry o transfer domeny do innego rejestratora. Takie przypadki już się zdarzały.

  8. Nick   [#]

    Bzdura ... powiadomienia były wysyłane kilkukrotnie - pewnie powędrowały do koszta bez czytania ...

Zostaw odpowiedź


Nokia E52 albo E55. Którą wybrać?

23 sierpnia 2011, 20:45:05

Szukam zamiennika dla mojego telefonu komórkowego, z którego korzystam na co dzień. Od kilku lat używam modelu Nokia 6151, ale potrzebuję czegoś nowocześniejszego, z opcjami, których 6151 nie oferuje (GPS, WiFi, HSDPA). Pod uwagę biorę tylko telefony tradycyjne, jednobryłowe, z klawiaturą numeryczną. Nie lubię dotykowców.

Czy ktoś z P.T. Joggerowiczów korzysta(ł) może z Nokii E55, bądź E52 i może podzielić się refleksjami? Szczególnie zależy mi na opiniach użytkowników telefonu Nokia E55, bo ma on klawiaturę w standardzie QWERTY.

tag: Nokia | 6151 | E55 | E52 | telefon | GPS | WiFi | HSPA | klawiatura | QWERTY

14 komentarzy

Krótka lekcja języka polskiego

12 kwietnia 2007, 21:31:52

Krótka lekcja języka polskiego

13 komentarzy

Widok z kamery internetowej

22 lutego 2007, 16:55:16

Właśnie oglądam obraz z kamery internetowej jednej z firm dostarczającej Internet na białostockich osiedlach. Niezwykłość tego obrazu polega na tym, że kamera umieszczona jest na dachu bloku a właśnie teraz ktoś zabrał się za jej ustawianie i kręci nią na wszystkie strony. Obraz ma niezłą jakość. :)

21 komentarzy

Archiwum

Szpieg