Krótka lekcja języka polskiego
12 kwietnia 2007, 21:31:52
Jabber ID (JID): krystek (at/na) chrome.pl -
Co jakiś czas aktualizuję ręcznie Firefoksa. Wyłączyłem w przeglądarce automatyczne pobieranie aktualizacji i raz na jakiś czas sprawdzam w opcjach programu, czy nie pojawiła się już jego nowa wersja. Ostatnio w systemie miałem wersję 3.5.4 i od razu aktualizowałem na 3.5.7. 2 dni temu zaktualizowałem do najnowszej wersji, która się pojawiła - Firefox 3.6.
Muszę przyznać, że w porównaniu z poprzednimi wersjami przeglądarki rodziny 3.5(.x), Firefox 3.6 działa zdecydowanie szybciej na moim komputerze (Fujitsu-SIEMENS P320 SCENIC D1931 775 LGA Pentium 4 HT 520 2,8 GHz z 1 GB RAM). Nawet skomplikowane strony ze sporą liczbą elementów ładują się żwawiej i nie powodują chwilowego zmulenia przeglądarki. A strony z elementami Flash (np. YouTube) nie obciążają tak mocno procesora, jak poprzednie wersje, które powodowały zwiększenie prędkości obrotowej wentylatorów na procesorze i w obudowie.
Co prawda nie testowałem jej jeszcze mocno z otwartymi kilkudziesięcioma kartami (a zdarza mi się to czasem, zdarza), ale mam nadzieję, że nie będzie gorzej niż w starszych wersjach. To prawda, że od którejśtam wersji 3 Firefox zaczął stawać się kobylastą i wolną przeglądarką, ale teraz znowu ma szansę stać się szybkim i stabilnym programem do przeglądania zawartości Internetu.
Jedynie to, co mnie wkurzyło po aktualizacji (oprócz tego, że przestały działać niektóre rozszerzenia) to fakt otwierania nowych kart obok karty aktywnej. Domyślałem się, że to można zmienić poprzez about:config, ale zanim zabrałem się do szukania rozwiązania przez Google to znalazłem je na jogu u Zibika, któremu ta cecha nowego Firefoksa również nie przypadła do gustu. Cóż, przyzwyczajeń tak łatwo się nie zmienia. Ale dobrze, że da się zmienić w programie niewygodne ustawienia.
tag: Firefox 3 | Internet | przeglądarka WWW
W ubiegłym tygodniu, gdy byłem w pracy, przypadkiem na ekranie tv, na którym wyświetlał się kanał TVN24 zauważyłem newsa, że w Warszawie w centrum jest wielka awaria energetyczna. To już kolejna... - pomyślałem sobie w duchu, gdyż 2-3 lata temu (a może jeszcze dawniej?) również centrum stolicy było bez prądu, gdy padły punkty zasilania. Pomyślałem i wróciłem do swoich zajęć.
Jakież było moje zdumienie, które wprawiło mnie w rozbawienie, gdy dzisiaj przeglądając zaległe newslettery trafiłem na informację na portalu Media2, że wielka awaria zasilania w Warszawie, okazała się małą awarią kamery telewizyjnej. Ot, i wszystko. Najśmieszniejsze, że wielkie portale i inne media szybko podchwyciły ten meganews nawet nie sprawdzając, czy to faktycznie prawda.
Ach, ta pogoń za newsem. Nieważne, że to nieprawda, ale przez chwilę widownia TVN24 podskoczyła. I dla stacji to się liczy...
tag: TVN24 | portal | media | informacja | rzetelność dziennikarska | news
22 lutego 2007, 16:55:16
Właśnie oglądam obraz z kamery internetowej jednej z firm dostarczającej Internet na białostockich osiedlach. Niezwykłość tego obrazu polega na tym, że kamera umieszczona jest na dachu bloku a właśnie teraz ktoś zabrał się za jej ustawianie i kręci nią na wszystkie strony. Obraz ma niezłą jakość. :)